9 seriali, o których chciałabym zapomnieć, by móc je obejrzeć ponownie

Czasami mam wrażenie, że wszystkie najlepsze seriale już widziałam. Nie interesuje mnie oglądanie ich po raz drugi. To już nie ta magia, nie te emocje, nie to napięcie. Nie potrafię się ekscytować czymś, co już raz widziałam. Gdybym jednak mogła sobie wybrać, o jakich serialach chciałabym zapomnieć, by móc je obejrzeć od nowa…


#1 SUPERNATURAL


Osiem pełnych sezonów, dziewiąty w trakcie. SPN to jeden z niewielu seriali, które cały czas trzymają jako taki poziom. Choć zajęło trochę czasu, bym się do Supernatural przekonała (chyba na dobre polubiłam go dopiero w połowie pierwszego sezonu!), zawsze czekam na niego z niecierpliwością. Choć nie jest równy, a niektóre sezony są wyraźnie słabsze od innych, odcinki „hunterowe” są zawsze rewelacyjne. Mogę liczyć na to, że będzie tu trochę humoru, a Dean zawsze mnie rozbawi. Pamiętacie PUDDING?

Info: Supernatural to serial fantasy o dwóch braciach, łowcach istot „nie z tego świata”.

#2 DEXTER
Pamiętam mój pierwszy raz z Dexterem. Było popołudnie, prawdopodobnie późna zima. Razem z moim bratem siedzieliśmy na swoich łóżkach, jedliśmy chipsy i oglądaliśmy pierwszy odcinek. Szczęki poopadały nam do samej ziemi. Niecierpliwie wyczekiwałam każdego kolejnego sezonu, choć zmuszanie fanów do czekania przez prawie cały rok na nowy sezon to sadyzm ze strony twórców. Bardzo chciałabym obejrzeć go ponownie, mimo że zakończenie mocno mnie rozczarowało.

Info: Dexter to serial o seryjnym mordercy (zabija ludzi, którzy na to „zasłużyli”, tj. morderców, pedofili itd.) pracującym jako technik w policji w Miami.

#3 SUITS
Suits to prawdopodobnie najlepszy prawniczy serial, jaki kiedykolwiek widziałam. Oh, wait… widziałam tylko Ally McBeal i Suits 🙂 Tak czy siak nie ma porównania. Suits to zdecydowanie jeden z najlepszych seriali w ogóle, niezależnie od gatunku. Prawie łkam ze wzruszenia, gdy ktoś, komu go poleciłam, kilka dni później pisze do mnie i mi dziękuje. Suits to klasa sama w sobie. Doskonałe dialogi, wysublimowany humor, fantastyczna fabuła i niezastąpiony Harvey Specter, który w moim prywatnym rankingu najlepszych serialowych bohaterów zajmuje miejsce w pierwszej trójce (to ten z prawej).

Info: Suits to serial o oszuście, który na skutek kompletnego zbiegu okoliczności zostaje prawnikiem w najlepszej kancelarii prawnej Nowego Jorku.

#4 SONS OF ANARCHY

Brutalny i bardzo męski. Sons of Anarchy oglądałam będąc w ciąży. Myślałam o nim przez większość dnia, niecierpliwie wyczekując wieczoru, gdy będę z daleka od uczelni i od pracy. Ostatni sezon był po prostu doskonały, a jego zakończenie… cóż, płakałam. Do września, kiedy pojawi się nowy sezon, jeszcze daleko, a ja już zastanawiam się, jak reżyser i scenarzyści poradzą sobie z wydarzeniami, które miały miejsce w ostatnim odcinku.

Info: SOA to serial o motocyklowym gangu z małego amerykańskiego miasteczka. Walka o władzę w okolicy i unikanie stróżów prawa w bezwzględnym świecie, w którym rządzi przemoc. NA szczególną uwagę zasługuje doskonała Katey Sagal (znana z roli Peggy w serialu Świat według Bundych) w roli Gemmy Teller.

#5 WHITE COLLAR
White Collar zaczęłam oglądać na początku tego roku i przepadłam na kilka tygodni. Dużo humoru, dużo emocji, trochę napięcia – bardzo przyjemny serial, który ma za sobą już pięć sezonów, a ja mocno trzymam kciuki za szósty, bo wciąż nie wiadomo, czy powstanie. 
Info: White Collar to serial o wybitnym fałszerzu dzieł sztuki, który idzie na układ z FBI. Godzi się na elektroniczny nadzór i życie na wolności (ma określony obszar, po którym może się poruszać), a w zamian za to zobowiązany jest do współpracy z FBI i tropienia przestępców.
#6 HOMELAND
Homeland bezdyskusyjnie zaliczam do najlepszych seriali ostatnich lat. Trzymająca w napięciu produkcja z rewelacyjną Claire Danes w roli agentki CIA (za tę rolę dostała Emmy dla najlepszej aktorki w serialu dramatycznym), dowodzi, że seriale mogą być i często są lepsze od filmów. Każdy odcinek Homeland to małe dzieło sztuki, na które czeka się jak dziecko na Świętego Mikołaja.  

Info: Homeland to historia o sierżancie korpusu piechoty morskiej, Nicholasie Brodym, który po kilku latach niewoli w Iraku powraca do USA. Carrie Mathison, doskonała agentka CIA podejrzewa go o zamiar dokonania ataku terrorystycznego i współpracę z obcym rządem.

#7 THE WALKING DEAD
Pierwsze odcinki The Walking Dead sprawiły, że bałam się wychodzić z psem na spacer, bo byłam przekonana, że z krzaków wyskoczy na mnie krwiożerczy zombie i rozszarpie mi tętnicę szyjną. Trochę przesadzam,  alezombieapokaliptyczne produkcje wywołują u mnie dreszcze. Niepokojące intro wystarczy, bym miała chęć wskoczyć pod kołdrę i nie wychodzić spod niej aż do końca odcinka. Pomimo kilku słabych elementów serial od początku trzyma wysoki poziom i naprawdę warto go oglądać.

Info: The Walking Dead to serial o „apokalipsie zombie” (stworzony na podstawie komiksu) i grupie ludzi, która wspólnie walczy o przetrwanie. 

#8 DOWNTON ABBEY
Downton Abbey to klasa sama w sobie i jedyny serial produkcji nie-amerykańskiej, który zdecydowałam się umieścić w moim rankingu (zastanawiałam się jeszcze nad Sherlockiem, ale w końcu z niego zrezygnowałam). Nie oglądam wielu seriali historycznych i kostiumowych, ale Downton Abbey to prawdopodobnie najlepszy serial, jaki można umieścić w tej kategorii (oceny mówią same za siebie!). Wielki plus to ukazanie życia zarówno arystokracji żyjącej w Downton, jak i ich służby oraz tego, jakie wzajemne relacje między nimi panują.
Info: Serial ukazuje zmiany społeczne, jakie nastąpiły w Wielkiej Brytanii w pierwszej połowie XX wieku, a wszystko to na przykładzie arystokratycznej rodziny Crawleyów i ich służby. 
#9 HOUSE OF CARDS

Zestawienie zamyka House of Cards. Ponieważ aktualnie jestem w trakcie oglądania najnowszego sezonu, nie napiszę nic ponad: OBOWIĄZKOWY DO OBEJRZENIA!
Info: House of Cards to serial o amerykańskim polityku Franku Underwoodzie, który bezwzględnymi działaniami, intrygami i nieczystymi zagraniami próbuje dostać się na sam szczyt drabiny władzy.

33 Replies to “9 seriali, o których chciałabym zapomnieć, by móc je obejrzeć ponownie”

  1. Też kiedyś pisałam o serialach i właśnie tych amerykańskich produkcji miałam bardzo mało. Niedawno kumpela gorąco poleciła mi Girls, więc pewnie zacznę oglądać. Sons of Anarchy, Suits i House of Cards wydają się być w moim stylu 😉

  2. Na mojej liście byłby na pewno Breaking Bad – prywatnie uważam, że to serial dekady, trzymający wysoki poziom do ostatniego sezonu, co jest rzadkością 😀 Dexter, na przykład, zepsuł się już po kilku seriach… Poza tym pewnie znalazłoby się jeszcze kilka serii, ale pierwsze miejsca należy do BB. Bezsprzecznie 🙂

  3. Oo i tu się nie zgadzamy:) Supernatural obejrzałam cztery sezon, początek piątego to już była dla mnie przesada (nie pamiętam już dlaczego) i serial porzuciłam. Dextera obejrzałam do trzeciego sezonu i też dałam sobie spokój, Suits widziałam kilka odcinków, ale jakoś mnie nie pochłonęło, White Collar oglądam czasami na zasadzie, nie mam co robić, a leci w tv. Homeland i DA tu mam problem – do września to były moje ukochane seriale. Jednak po obejrzeniu 1 odcinka sezonu Homeland odpuściłam, Carrie mnie okropnie zaczęła wkurzać i na razie nie mogę sie przemóc do powrotu, natomiast DA – nie widziałam świątecznego (jakże ważnego odcinka) z 3 sezonu, więc za 4 się nie zabierałam, i też jakoś specjalnie nie mam na niego ochoty, ale podobno tvp ma teraz wiosną znowu puszczać 3 i właśnie 4 sezon to sobie nagram i pooglądam – najgorzej jest zacząć. HoC bardzo mnie kusi obejrzenie, bo ja jestem zwierzę polityczne i uwielbiam takie historie, ale ta moja ostatnio uaktywniona niechęć do seriali powoduje, że ciągle go odkładam. Obecnie pozostałam jedynie przy trzech tytułach Scandal, Big Bang Theory, Castle – dokładnie w takiej kolejności:)

  4. I LOVE SUPERNATURAL, aż mi żal ze dobiłam do ostatniego sezonu, i póki co- ostatniego odcinka, i muszę czekać na kolejne. A ja bardzo nie lubię czekać :] Dexter mnie tak nie fascynuję. Osobiście posiadam jakieś skrzywienie w mózgu, przez które uwielbiam filmy i seriale SF, zabiorę się zatem za polecane zombiaki 😉 Relaksuję się z mężem przy Californication 😉

  5. "House of Cards" i "Homeland" <3 A od siebie dodam wszystkie sezony "24" (Jack Bauer!) i "Rodzina Sopranos" – uwielbiam!

    Pozdrawiam,
    Olga
    WielkiBuk.com

  6. Ostatni odcinek "Dextera" to jakieś nieporozumienie. Zupełnie bez sensu – skoro już definitywnie stwierdzili, że kontynuacji nie będzie, to po co ta furtka? Zdenerwowali mnie tylko 😉

    A "Przystanek Alaska" i "Six Feet Under"?

  7. Nie moje typy 😉 Helix ostatnio oglądam, ciekawe czemu 😉 Ale brakuje mi House'a, Gotowych na wszystko i The Killing tutaj, poza tym taki angielski serial – Wire in the blood, Żądza krwi po naszemu, mocny dość. Ale ogólnie to nie lubię seriali jednak, w sensie mało oglądam, no ale.. jakoś mnie wkurza, że nawet jak dobiję do ostatniego odcinka, niczego się ostatecznie nie dowiem 😉
    Końcówka z Dextera – wk..ła mnie tak samo jak końcówka House, bo w ogóle nastąpiła. Co do Desperatek, to przysięgam, ryczałam po nich jak bóbr, jakby mi ktoś serce pokroił na kawałki. Mega się zżyłam z bohaterkami 😉

  8. Jeśli chodzi o seriale nie-amerykańskie, to zdecydowanie polecam Luthera. Pochłonęłam w całości, mimo że jest to serial ciężki, jednak tak wciągający, że nie mogłam się oderwać. Brytyjski, ale zaskakująco dobry, a muszę się przyznać, że wcześniej wydawało mi się, że tylko amerykańskie filmy i seriale są na odpowiednim poziomie pod względem produkcji. Jak będziesz miała wolną chwilę w swoim serialowym kalendarzu, to polecam:)
    Wspomniany wyżej Breaking Bad również polecam, też pochłonęłam w całości, jeden sezon za drugim, bo historia ciekawa i wciągająca, a dodatkowo fascynująca była dla mnie obserwacja przemiany wewnętrznej głównego bohatera – nie jak to zazwyczaj bywa ze złego w dobrego, a z pozornie niewinnego szarego obywatela, w bezwzględnego przestępcę żądnego władzy.
    Zachęciłaś mnie do obejrzenia Dextera i Sons of Anarchy, będę musiała je sprawdzić:)

  9. Dexter, SOA, The Walking Dead… tak zgadzam się w pełni. Ale osobiście dodałabym jeszcze Sherlocka produkcji BBC. Tak. Bez dwóch zdań.

  10. Nad Sherlockiem się zastanawiałam, ale jednak go tu nie umieściłam. Jestem trochę obrażona, bo 3 odcinki, ogromne przerwy między sezonami… 😛

  11. Na "Luthera" czaję się od dawna, bo główną rolę gra tam Idris Elba, który podobał mi się w "The Wire". Trochę jednak jeszcze poczeka, bo ostatnio oglądam praktycznie same seriale z gatunku "ciężarowców" i potrzebuję jako przerywnik czegoś lżejszego 😉
    Do "BB" miałam podejście kilkuodcinkowe, ale zupełnie się nie wciągnęłam. Na pewno go obejrzę, bo ma zbyt dobre oceny, żebym sobie odpuściła 🙂

    A "Dextera" i "SOA" polecam, bo naprawdę warto 🙂

  12. Do "House'a" w ogóle nie podchodziłam, medyczne seriale są nie dla mnie, jestem za dużą hipochondryczką i wiem, co by się potem ze mną działo 😛 "Gotowych…" nie widziałam jeszcze, a z "The Killing" po pierwszym odcinku, bo mnie aktorka grająca główną rolę doprowadzała do szewskiej pasji 😛

    A z Desperatkami wierzę na słowo, że ryczałaś 😀 Nie zaskakuje mnie to w ogóle 😛

  13. "Przystanek Alaska" to ten z lat dziewięćdziesiątych? Może się skuszę kiedyś 🙂 Ale "SFU" nie obejrzę prawie na pewno, bo mój chłop już go widział, a ja niestety nie mam czasu na to, by oglądać go sama 😛 Już mam i tak kilkunastomiesięczne zaległości z "Pretty Little Liars" 😛

  14. SPN <3 I znów jakaś z tyłka przerwa… dobrze, że jeszcze tylko kilka dni 😛

  15. "Rodzina Soprano" klasyk 😀 Nie widziałam… 😛

  16. Żadnego z tych trzech które oglądasz, nie widziałam. Na "Scandal" gorąco namawia mnie mój brat, o "BBT" też słyszałam same dobre rzeczy, więc pewnie gdy skończymy "Boardwalk Empire" (a dopiero na początku jesteśmy… :P), to prawie na pewno łapiemy za "Scandal" 🙂

  17. Kurka no… z każdej strony atakuje mnie BB. Nie wiem, co jest ze mną nie tak, ale kilka pierwszych odcinków bardziej mnie zmęczyło, niż uwiodło. Cały czas go mam pod ręką i nie usuwam, może nadejdzie ten czas, że do niego dojrzeję 😛

  18. "Girls" to nie przypadkiem ten dla nastolatek? Coś mi się obiło o uszy, lezę Google zapytać 😛

  19. Supernatural / Dexter / Suits <3 Co do tego ostatniego nie byłam przekonana, ale już po pierwszych kilku odcinkach wpadłam po uszy i teraz szybko nadrabiam, żeby być na bieżąco z nowym sezonem ^^ A tak poza tym to widzę, że mam jeszcze dużo do obejrzenia > House of Cards / White Collar / może The Walking Dead, bo Homeland jakoś mi nie przypadł do gustu i po pierwszym sezonie zostawiłam chłopa na pastwę dalszych odcinków bez mojego udziału 😀

  20. Oj tak, Idris Elba w Lutherze – klasa! Za to The Wire nie widziałam.
    Jako coś lżejszego proponuję Orange is The New Black – co prawda obejrzałam na razie tylko kilka pierwszych odcinków, ale wydaje się być przyjemny, a przy tym niebanalny. Czyli jako przerywnik w sam raz:)
    Wciągający jest ten temat seriali, aż nie mogłam się powstrzymać od skomentowania, co rzadko robię. Ale ostatnio wolę oglądać seriale niż filmy, bo na dobry film trudno trafić, a seriale robią coraz lepsze!

  21. JA oglądam z wymienionych tylko TWD ale za to pasjami , po kilka razy sezon 🙂 i czytam rzecz jasna książki. A jak Ci się podoba najnowsza druga część czwartej serii? Z innych oglądam od przypadku do przypadku przynajmniej ostatnio "Kości" i spodobał mi się "Jezdziec bez głowy" polecam.

  22. Wczoraj zaczęłam Girls i wpadłam. Wyję do kompa jak debil. Ze śmiechu rzecz jasna 🙂

  23. Hahahahah 😀 HARVEYYYYYYYYYYYYY!!!!!!

  24. Ostatnia część hmm… Wpadam w panikę przy scenach z niemowlęciem 😛

    O, "Sleepy Hollow" mój chłop ogląda 🙂

  25. Jedynym serialem, który oglądam z twojego rankingu to Supernatural. O reszcie słyszałam wiele pochwał, ale jeszcze żadnego z nich nie oglądałam. Od siebie mogę polecić wspomnianego przez Ciebie Sherlocka, Doctora Who i Grę o tron 🙂

  26. O tak, "Gra o tron" super, chociaż mnie ostatni sezon nie zachwycił 😉

  27. Mój pierwszy raz z Dexterem był niedawno z braku laku 🙂 mój narzeczony namówił mnie na obejrzenie chociaż jednego odcinka i tak od jednego przeszłam do trzeciego sezonu 🙂 Ja od siebie polecam Czystą Krew, którą po prostu ubóstwiam <3

    Pozdrawiam,
    coffeeinpoland.blogspot.com

  28. O patrz, całkowicie zapomniałam, a też lubię! 🙂

  29. Jeśli Suits to OBOWIĄZKOWO The Good Wife, świetne

  30. Z zestawienia widziałam jedynie Dextera, choć niestety z każdym sezonem jak dla mnie stawał się coraz gorszy i utknęłam w martwym punkcie 9połowa 7 sezonu). House of cards – również jestem w trakcie i opatrzyłabym etykietką "must see" – 🙂 W kolejce nastepny jest homeland, dużo pochwał słyszałam.
    A seriale, które zdobyły moje serce, a których w zestawieniu nie znalazłam, to wspomniany już Sherlock, Big Bang Theory (chociaż tu zdaję sobie sprawę, że nie jest to serial dla każdego :)), Breaking Bad, House.MD – wiem banał, ale albo się go uwielbia ale nie nawidzi, ja jestem w pierwszej grupie i ponadczasowi Friends – przyjemny sposób nauki angielskiego. A no tak i Warsawshore – koniecznie ! No dobra bez ostatniego 😉

  31. Homeland, Dexter, House of Cards- super. Aleeee SUITS to jest klasa, mega serial, boski, cudowny, fantastyczny! I wszystko dzięki Tobie :*
    Teraz się przymierzam do White Collar i zapewne też będę do Ciebie pisać dziękczynne wiadomości!

  32. Polecam Damages – świetny serial, pierwszy sezon zdecydowanie najlepszy, kolejne już ciut gorsze, ale też są ciekawe i wciągają. Jeśli nie oglądałaś, to zazdroszczę, że masz to jeszcze przed sobą 😉

  33. Dexter- uwielbiam, Supernatural- trochę mniej no ale rzecz gustu 🙂
    Zapraszam do nas, może coś Cię zaciekawi: blogniezabudka.blogspot.com
    http://blogniezabudka.blogspot.com/

Dodaj komentarz