Amor Towles – Dżentelmen w Moskwie

Dowcipna, urocza, mądra i wzruszająca – choć to nie jedyne przymiotniki, jakimi można opisać tę zdumiewającą powieść, to jednak właśnie te jako pierwsze pojawiają się w mojej głowie, gdy myślę o historii Rostowa, hrabiego, który wskutek wywrotowego (zdaniem rosyjskiej władzy) wiersza jego autorstwa, zostaje skazany na areszt domowy w najbardziej ekskluzywnym hotelu w Moskwie – w hotelu Metropol.

W ciągu jednej chwili życie hrabiego ulega diametralnej zmianie – z niezależnego, lubiącego czerpać z życia i jego kulturalnych walorów mężczyzny, zmienia się w więźnia, którego świat ograniczył się do ścian moskiewskiego hotelu. I właśnie to jest ten moment, w którym może zacząć się robić nieprzyjemnie, bowiem perspektywa życia w zamknięciu aż do kresu swoich dni jest w stanie przyprawić niemal każdego człowieka o poważny upadek na zdrowiu psychicznym. Jak więc w tej sytuacji zachowa się hrabia? W gruncie rzeczy ma tylko dwa wyjścia – albo popadnie w marazm
i pozwoli, by życie już do końca wymknęło mu się z rąk albo stawi czoła sytuacji i wyjdzie z niej obronną ręką. Oczywiście na tyle, na ile pozwoli mu jego położenie.

Uspokoję was – będzie dobrze. Towles nie pozwolił sobie na skrzywdzenie swojego bohatera, wręcz przeciwnie. Wyposażył go bowiem w wiele cech, które Rostowowi pozwolą na oswojenie się z sytuacją i zaakceptowanie jej, a w następnym etapie do dostosowania się do niej na tyle, by jego dalsze życie w zamknięciu przebiegało jak najbardziej komfortowo i miło. Przy czym fakt, że mówimy o najbardziej ekskluzywnym hotelu w Moskwie, rzecz jasna nie pozostaje bez znaczenia.

Dzięki pisarskiemu kunsztowi Towlesa, tę książkę czyta się z prawdziwą, niesłabnącą przyjemnością. Jest wyrazista, szalenie dowcipna i napisana doskonałym językiem, w dodatku nie raz i nie dwa przywodziła mi na myśl wybitną prozę Dostojewskiego. Postać hrabiego to z kolei absolutny majstersztyk, przy czym jest to widoczne o tyle, że pozostali bohaterowie, choć wielu z nich to postaci bardzo istotne dla całej historii, zdają się tylko uwypuklać to, co w kreacji hrabiego najlepsze. Poznajemy więc Rostowa jako przyjaciela, mentora, pracownika, kochanka i wreszcie ojca, a każda
z tych ról ujawnia nam inną stronę tego niezwykłego człowieka.

Wszystko w tej historii jest przemyślane od początku do końca, brak tu przypadków i zapchajdziur. Dżentelmen w Moskwie to niezwykle mądra powieść, która przede wszystkim daje nadzieję na to, że człowiek, dzięki odpowiedniemu nastawieniu i otwartości znieść może naprawdę wiele. Zdecydowanie zasługuje na miano jednej z najlepszych powieści roku.

 

Tytuł oryginału: A Gentleman on Moscow
Liczba stron: 560
Wydawnictwo: Znak

 

Ocena (1-10): 8 – rewelacyjna

Dodaj komentarz