Dokąd zmierzasz, mózgu? Michio Kaku – Przyszłość umysłu. Dążenie nauki do zrozumienia i udoskonalenia naszego umysłu

Jakoś tak wyszło, że powzięłam nieuświadomione (do wczoraj!) postanowienie noworoczne. Najpierw zaczęłam je realizować, a potem dopiero dotarło do mnie, że tak właściwie już od dawna chodziło mi po głowie, by nie skupiać się niemal wyłącznie na beletrystyce, ale otworzyć umysł (słowo klucz niniejszego tekstu) i dać mu jeść. A papu dla mojego mózgu to więcej faktów i mniej fikcji, tak to mniej więcej wygląda.
W ten oto sposób, dla odmiany więcej robiąc niż mówiąc, zdjęłam z półki leżącą tam już od listopada (Jezu…) książkę Michio Kaku, amerykańskiego fizyka japońskiego pochodzenia, człowieka tak inteligentnego i błyskotliwego, że gdyby dostawał dolara za każdą mądrą rzecz, o jakiej mówi, byłby jednym z najbogatszych ludzi świata (może jest, nie wiem, nie miałam okazji przeglądać jego zeznania podatkowego). Żarty żartami, ale nie ma się z czego śmiać, ja tu o poważnych rzeczach. Ów Michio Kaku, którego możecie kojarzyć z telewizji, napisał książkę o umyśle. Nie o elektromagnetyzmie, nie o oddziaływaniu, nie o grawitacji, którymi to rzeczami mocno się interesuje, ale o umyśle. I właśnie dlatego musiałam ją przeczytać. Książka o mózgu papu dla mózgu, rozumiecie? Taki suchar.

Cała ta książka, choć najeżona naukowymi teoriami i słowami, które czasami (często…) trzeba sprawdzić w Wikipedii, jest niezwykle ciekawa. Tak, wiem, w żaden sposób nie brzmi to szczególnie zachęcająco, w końcu wielu z nas, blogerów książkowych, używa tego sformułowania przynajmniej pięć razy w miesiącu. Możecie (musicie!) mi jednak wierzyć, że Przyszłość umysłu to książka, w której rzeczywista wiedza przeplata się z futurologią, co czyni ją naprawdę, ale to naprawdę interesującą. Gdy tak się ją czyta, człowiekowi serce ściska, że być może dopiero jego prawnuki dożyją czasów, w których ziszczą się prognozy naukowców. Nam to niestety nie będzie dane. 
O czym więc Kaku pisze, że tak się zachwycasz? – zapytaliby niektórzy z was. Otóż porusza on na przykład zagadnienia związane ze świadomością, telekinezą (wyjątkowo interesujący fragment!) czy telepatią. Pisze o tym, czy w przyszłości będziemy mogli rejestrować swoje wspomnienia w formie obrazów lub wgrywać do mózgu cudze wspomnienia i sny, czy jest szansa na podniesienie ogólnej inteligencji lub czy uda się kontrolować cudzy umysł… i tak dalej, i tak dalej. Jeśli kręci was wiedza tego typu, to zdecydowanie powinniście poszukać tej książki. Mnie dostarczyła mocy wrażeń, frajdy i wiedzy i absolutnie nie żałuję poświęconego na nią czasu, bo jest rewelacyjna. Polecam. 
Tytuł oryginału: THE FUTURE OF THE MIND. The Scientific Quest to understand, enhance, and empower the Mind
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Ocena (1-10): 8 – rewelacyjna

Dodaj komentarz