Katarzyna Hordyniec – Poza czasem szukaj

Miałam dwadzieścia dwa lata, chwilę wcześniej zdobyty licencjat i głowę pełną marzeń. O poranku wsiadłam do pociągu i pojechałam na drugi koniec Polski, żeby zamieszkać ze znacznie starszym ode mnie mężczyzną, w którym zakochałam się do nieprzytomności. Od tamtej chwili minęło sześć lat. Jest niedzielny poranek, leżymy w jednym łóżku, a pomiędzy nas wcisnął się z tabletem nasz trzyletni syn. Dlaczego o tym piszę?


Kiedy wzięłam do ręki czytnik, żeby przeczytać pierwszą książkę autorstwa Kasi Hordyniec, byłam pełna obaw. A co, jeśli mi się nie spodoba? Czytanie powieści napisanej przez kogoś, kto jest Twoim bliższym bądź dalszym znajomym, to cholernie stresująca sytuacja. Nigdy nie wiesz, czy będzie dobrze, czy źle, czy przypadkiem nie będziesz musiał zagryźć zębów i taaaaak? Naprawdę napisałeś książkę? Koniecznie muszę ją przeczytać!
Tym razem moje obawy były bezpodstawne. Kiedy bowiem okazało się, że główna bohaterka powieści, Lena, poznaje Jula, starszego od siebie o ponad dwadzieścia lat mężczyznę, odetchnęłam z ulgą. Wystarczyło, żebym przestała się obawiać, bo to nie mogła być zła historia.

I rzeczywiście, Poza czasem szukaj okazała się być fajną, przyjemną i wręcz „samoczytającą się” lekturą. Chwilami ciut nierzeczywistą, bo Lena i Jul, całkowicie obcy sobie ludzie, w zasadzie z marszu pokochali się miłością tak płomienną, że czasami przecierałam oczy ze zdumienia. Kiedy jednak przypomniałam sobie, jak to było w moim przypadku… niejeden by nie uwierzył, więc przyjęłam tę historię taką, jaka jest i czerpałam z niej dużo radości. Dla mnie ta książka opowiada przede wszystkim o rozpoczynaniu od początku i o tym, że nigdy nie jest za późno, by żyć w taki sposób, w jaki się chce. Helena postawiła wszystko na jedną kartę i z Koszalina przeniosła się do Warszawy. Mogła trzymać się tego, co znała i czego była pewna, a jednak podjęła ryzyko. Czy jej się to opłaciło? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w książce.

Jestem w stu procentach pewna, że debiutancka powieść Kasi zostanie przez Czytelników bardzo ciepło przyjęta – naprawdę na to zasługuje.

Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Ocena (1-10): 7 – bardzo dobra

Dodaj komentarz