Kip Thorne – Interstellar i nauka

Interstellar rozłożył mnie na łopatki trzy razy, choć oglądałam go zaledwie dwukrotnie. Ten trzeci raz to wisienka na gwiezdnym torcie w postaci książki Kipa Thorne’a, amerykańskiego astrofizyka, który pracował przy produkcji Interstellar jako konsultant naukowy.

źródło

Tyle tytułem wstępu. Nie ma absolutnie żadnego sensu, bym przybliżała, o czym napisał Thorne, bo jeżeli czytasz ten tekst, prawdopodobnie:
a) widziałeś już Interstellar i jesteś zainteresowany kwestiami naukowymi poruszonymi w filmie;
b) jeszcze nie widziałeś Interstellar, ale zastanawiasz się, czy warto (tak!);
c) nie widziałeś Interstellar, ale pasjonuje Cię astrofizyka i zawsze chętnie dowiesz się czegoś nowego;

To NIE JEST książka dla ludzi, dla których Mars i Milky Way to li tylko batony. Po prostu nie.

Zatem w skrócie: w Interstellar i nauka Thorne wyjaśnia – mniej lub bardziej zrozumiale, w zależności od zagadnienia – dlaczego w filmie Christophera Nolana Wszechświat został pokazany tak, a nie inaczej. Mamy tu trzy kategorie tekstów: teksty-prawdy, teksty-hipotezy i teksty-domysły, z czego niemal wszystkie są diabelnie ciekawe
W książce pojawia się mnóstwo (naprawdę mnóstwo!) kwestii do przemyślenia i ewentualnego przedyskutowania z ludźmi lepiej ogarniającymi temat. Jeden z wieczorów w ubiegłym tygodniu poświęciłam na przykład na dyskusję o asyście grawitacyjnej i latach świetlnych, a z soboty na niedzielę śniły mi się czarne dziury.
Ktoś mimo to mógłby zapytać – warto ją w ogóle przeczytać?
Odpowiadam zatem – a czy jest lepszy dowód niż ten poniżej?

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Angie (@zrecenzujemy)

Tytuł oryginału: The Science of Interstellar
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Ocena (1-10): 8 – rewelacyjna

Dodaj komentarz