Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań

Wybrałam złą scenografię. Lewa strona autobusu, siedzenie od strony okna, ulubione, wysiadywane tak często, że niemal moje własne. A jednak to nie było to, bo myślami uciekałam wciąż i wciąż. Na zalany słońcem parking, do kina, w góry i nad błyszczące w świetle księżyca wody jeziora. 

Nie wiem, czy kiedykolwiek się z tego wyleczę. Prawdę mówiąc, nie wiem nawet, czy kiedykolwiek będę chciała się z tego wyleczyć. Bo widzicie, jest kilka powszechnie znanych prawd, które wyświechtane do cna wydają się nie mieć już żadnego znaczenia. Jedna z nich mówi, że piękne jest to, co się komu podoba. Tadam! Myślę więc sobie, że piękne jest to, jak wiele przyjemności sprawia mi zanurzanie się w literaturze, na którą jestem już trochę za stara. Chociaż… chwila, chwila, bo coś tu chyba nie gra. Kto właściwie powiedział, że od dwudziestki w górę to już tylko Kerouac i jemu podobni, bo inaczej wstyd, idź stąd i nie wracaj i cotywogólewieszoliteraturze?

Ignoruję to zatem, z ekscytacją wsiąkając w historie, które były poza moim zasięgiem, gdy byłam nastolatką. Odwzajemnione miłości, tabuny przyjaciół i imprezy, które wspomina się do siedemdziesiątki. Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań to jedna z tych książek, które pozwalają mi zapomnieć, że jestem już w tym wieku, kiedy należy pamiętać o rachunkach prąd i UPC, bo inaczej wyłączą i że bliżej mi do kremów przeciwzmarszczkowych niż tym przeciwko niedoskonałościom. I to jest właśnie najbardziej zachwycające, że dzięki książkom takim jak ta, gdzie każde opowiadanie to odrębna historia, mogę znowu poczuć się jak wtedy, kiedy największym moim problemem były wyniki rekrutacji na studia.

Stephanie Perkins wybrała do swojego zbioru opowiadania, w których młodzieńcza miłość nie zawsze smakuje jak truskawki z bitą śmietaną, ale bywa gorzka jak chinina. Choć nie jest to zbiór tak dobry jak Podaruj mi miłość, wciąż może zachwycać i na pewno urzeknie niejednego. Dwunastu autorów, dwanaście opowiadań – coś podobnego nie może rozczarować.
Ktoś mnie pokocha to smakowita książka, jedna z tych, które na pewno warto spakować do walizki i czytać na skąpanej w słońcu plaży. Wakacyjna, lekka i bardzo, ale to bardzo przyjemna.

Tytuł oryginału: Summer Days & Summer Nights: Twelve Love Stories
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Otwarte / Moondrive

Ocena (1-10): 6 – dobra

Dodaj komentarz