Łukasz Maciejewski „Aktorki”

Ilość stron: 672

Wydawnictwo: Świat Książki

Ocena (1-10): 7 – bardzo dobra
                Każda z opisanych w książce kobiet jest inna. Każda zapisała się w zbiorowej pamięci innymi rolami, każda z nich stworzyła wiele charakterystycznych postaci, które do dziś przywołuje się z uśmiechem na ustach. Aktorki, choć należałoby chyba powiedzieć: najwybitniejsze polskie aktorki ostatnich kilkudziesięciu lat. Łukasz Maciejewski zawarł w swej książce portrety dwudziestu aktorek teatralnych i filmowych, czarodziejek swoich ról.

                Rozmowy, z których składa się ta książka, pozwalają czytelnikowi na bliższe poznanie każdej z jej bohaterek – nagle okazuje się, że nie są już tylko paniami z teatru czy filmu, stają się bowiem postaciami z krwi i kości, które czują i żyją własnym życiem. Tym sposobem poznajemy z bliska Ninę Andrycz, Beatę Tyszkiewicz, Annę Romantowską, Krystynę Feldman, Annę Dymną, Ewę Błaszczyk, Stanisławę Celińską czy Irenę Kwiatkowską. Inspirujące rozmowy o rzeczach trudnych, jak alkoholizm, samotność, zazdrość, czy choroba, pozwalają dostrzec „ludzką twarz” kobiet, o których często mamy błędne wyobrażenie. Co więcej, Maciejewski do każdej z rozmów dodaje wiele uwag od siebie, przypominając o najważniejszych rolach każdej z aktorek, cytując przy okazji ludzi związanych z nimi zawodowo, czy krytyków. Nakreśla pewnego rodzaju tło, które pozwala czytelnikowi na bliższe poznanie dokonań jego rozmówczyń. Da się ponadto dostrzec wyraźną nic sympatii łączącą bohaterki tej książki z jej autorem, co powoduje, że nie ma się wrażenia czytania zwykłych, suchych wywiadów. Wprost przeciwnie: czytając tę książkę jest się świadkiem pozbawionej sztuczności rozmowy dobrych znajomych. Nieco inny charakter mają rozdziały poświęcone nieżyjącym już Krystynie Feldman oraz Irenie Kwiatkowskiej – nie rzutuje to jednak w żaden sposób na charakter i jakość książki.

                Pełna pasji, radości, wspomnień i uroku książka Łukasza Maciejewskiego jest jak wędrówka w przeszłość, do czasów, w których polskie kino i teatr pełne były niezwykłych i barwnych osobistości. Aktorki skłaniają do nieco smutnej konstatacji – teraz nie jest już tak samo. Ale może właśnie dlatego warto sięgnąć po tę książkę? 

3 Replies to “Łukasz Maciejewski „Aktorki””

  1. niestety nie moja tematyka 🙂

  2. To prawda – trochę smutno, że jakaś era odchodzi, że pewnej klasy już nie ma, że aktorstwo już nie ma takiej wartości, jak dawniej.

    Mnie również bardzo podobała się ta książka i jej forma. Tak jak piszesz – to nie są suche, banalne wywiady, autor naprawdę się postarał.

  3. Właśnie postanowiłam,ze kupię te książkę mamie w prezencie gwiazdkowym.Bohaterkami są prawdziwe aktorki,a nie dzisiejsze celebrytki,których wszędzie pełno dookoła i co druga piszę autobiografię.Sama chętnie ją przeczytam.
    Od bardzo dawna śledzę Twojego bloga,a właściwie blogi i bardzo mi się podobają:)
    Ja dopiero stawiam pierwsze kroki w blogowaniu,przyznam ze traktuję Twojego bloga jako wzór:)Zapraszam Cię serdecznie: ciszaczasija.blogspot.com

Dodaj komentarz