Malala Yousafzai, Christina Lamb‎ To ja, Malal

Od kilku dni kolebie mi się po głowie historia Malali Yousafzai, kilkunastoletniej Pakistanki, która na świecie znana jest jako aktywistka walcząca o prawo do edukacji i o prawa kobiet. Po przeczytaniu autobiografii tej młodej dziewczyny stwierdzam jedno: jestem pełna podziwu dla jej olbrzymiej charyzmy i determinacji.  

Dorastanie w pakistańskiej rzeczywistości nie jest łatwe. Nie było łatwe również dla Malali, która już jako mała dziewczynka miała świadomość, że w Pakistanie nie wszyscy są równi wobec prawa, i że edukacja kobiet w kraju, w którym 96% ludności to muzułmanie, jest na przerażająco niskim poziomie. Malala nosiła w sobie niezgodę na taki stan rzeczy i nie trzeba było długo czekać, by jej wypowiadane na głos radykalne opinie przyciągnęły uwagę talibów. Została postrzelona w głowę i szyję. Cudem przeżyła.

Autobiografia Malali, mimo dużego ładunku emocjonalnego, jaki za sobą niesie, niestety nie porywa. Przy całym moim szacunku dla tej dziewczyny i jej dokonań, trudno mi jednocześnie pozbyć się wrażenia, że ta książka napisana jest zdecydowanie za szybko, trochę na kolanie i na siłę, prawdopodobnie z powodu nominacji Malali do Pokojowej Nagrody Nobla (której ostatecznie nie zdobyła). Nie jestem zwolenniczką autobiografii pisanych przez nastolatków, niezależnie od tego, jak wielkie są ich dokonania i jak duży szacunek wzbudzają swoją postawą. I tu pojawia się paradoks, bo pomimo mojej opinii, zależało mi na przeczytaniu tej książki już od chwili, w której po raz pierwszy rzuciła mi się w oczy. Mimo, że tylko utwierdziła mnie w moich przekonaniach, jestem przekonana, na pewno znajdą się ludzie, których wrażenia będą zupełnie inne. W końcu jak wiele jest na świecie książek o nastolatkach, które z narażeniem życia głoszą swoje przekonania? 

Zachęcam do obejrzenia: 

 

Tytuł oryginału: I am Malala
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska
Ilość stron: 328
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


Ocena (1-10): brak oceny

Dodaj komentarz