Martin James „Dave Grohl. Nirvana & Foo Fighters”

Ilość stron: 304
Wydawnictwo: Anakonda

Ocena (1-10): 7 – bardzo dobra

Kilka razy pisałam już o tym, że moja znajomość nazwisk, jeśli chodzi o muzyków, jest raczej kiepska i ogranicza się ona wyłącznie do tych postaci, których nazwiska po prostu WYPADA znać. Czy Dave Grohl się do nich zalicza? W moim odczuciu raczej nie, bo zetknęłam się z nim dopiero w momencie wzięcia do ręki jego biografii. Ani Nirvana, ani Foo Fighters nie są zespołami, które byłyby mi znane z gigantycznej ilości utworów. Nirvanę kojarzę wyłącznie ze względu na Kurta Cobaina (narażę się wam mówiąc, że i tak znam go tylko dlatego, że popełnił samobójstwo?) i utwór Smells Like Teen Spirit, natomiast Foo Fighters znam jedynie z nazwy.  

Tak czy siak, biografię Dave’a Grohla potraktowałam jako przerywnik w żmudnym procesie tworzenia pracy  magisterskiej. I był to – o czym muszę wspomnieć – bardzo miły przerywnik. Biografia autorstwa Martina Jamesa okazała się być bowiem książką o wyjątkowo przyjemnym dla oka stylu. 
Z pewnością trudno jest pisać o osobie, która przez długi czas pozostawała stosunkowo mało znaną, i o której tylko najbardziej zagorzali fani wiedzieli, kim jest (dla „świata” był raczej nieznany). James stworzył biografię, w której Grohla przedstawia zarówno jako perkusistę Nirvany, jak i lidera grupy Foo Fighters i – co ważne – przedstawia go jako muzyka wszechstronnie uzdolnionego, który jest, jak sam go nazywa, Leonardem da Vinci punk rocka. Autor ukazał czytelnikowi postać Grohla w taki sposób, że z jego opowieści wyłania się postać człowieka zabawnego i wesołego, o wyjątkowym poczuciu humoru (tu wierzę na słowo :)), ale i skromnego, który mimo dużego sukcesu nie zatracił samego siebie. Książkę czyta się z lekkością i dużą przyjemnością – za to autorowi należą się słowa uznania.

Biografia Dave’a Grohla jest moim zdaniem zdecydowanie jedną z najlepszych biografii wydanych do tej pory przez Anakondę. Zasługuje na wysoką ocenę i docenienie. Anakondo – dziękuję za miłe chwile spędzone w towarzystwie tej książki.  

2 Replies to “Martin James „Dave Grohl. Nirvana & Foo Fighters””

  1. Biografii tego pana raczej nie przeczytam, bo nie jestem jakąś specjalną fanką Nirvany 🙂 Ale generalnie tego typu książki lubię 🙂
    Zapraszam do mnie 🙂

Dodaj komentarz