Tess Gerritsen – Sekret, którego nie zdradzę

To, co dobre, rozleniwia. Przyzwyczaja do siebie. Sprawia, że bierzemy ten stan rzeczy za stały, niezmienny i niemal pewny. Tak dotychczas wyglądała moja relacja z serią o detektyw Jane Rizzoli i lekarce sądowej Maurze Isles autorstwa Tess Gerritsen. Jedenaście bardzo dobrych, często wręcz rewelacyjnych powieści, przy których nietrudno było o to, by dreszcz napięcia przebiegł mi po plecach, przyzwyczaiły mnie do brania tej serii za pewnik. A potem ukazała się dwunasta książka z cyklu i czar prysł. Mam tylko nadzieję, że nie na dobre.

W najnowszej powieści Gerritsen, Sekret, którego nie zdradzę, Rizzoli i Isles stają przed koniecznością rozwiązania tajemnicy morderstwa, które pod żadnym możliwym względem nie wygląda jak typowe zabójstwo. Tym, co odróżnia je od innych, są wydłubane gałki oczne ofiary spoczywające w jej dłoniach. Nie pomaga tu fakt, że nawet doktor Isles nie jest w stanie określić bezpośredniej przyczyny zgonu dziewczyny. Wszystko natomiast wskazuje na to, że zamordowana (nota bene będąca reżyserką horrorów), padła ofiarą skrzywionego psychicznie wielbiciela makabry. Tylko że gdy detektyw Rizzoli odnajduje kolejne ciało, ta teoria upada.

Naprawdę chciałabym wierzyć, że nowa powieść Gerritsen, którą już od wielu lat zaliczam do grona moich ulubionych pisarek, to tylko błąd przy pracy. Albo że po prostu tak w życiu bywa, że nawet najlepszy pisarz może od czasu do czasu napisać coś, co nie do końca odpowiada oczekiwaniom czy gustom tego, czy innego czytelnika. Nie ma wszak na świecie rzeczy, która podobałaby się bez wyjątku wszystkim – nawet zupa pomidorowa, wbrew temu, co mówi popularne powiedzenie. Sekret… mnie zwyczajnie nie porwał, nie było w nim nic, nad czym rozpłynęłabym się w zachwycie i tkwiła w nim przez kolejne dni. Ot, thriller jakich wiele. Bez ochów, bez achów, zwyczajny.

 

Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 384

Ocena (1-10): 5 – przeciętna

 

 

 

One Reply to “Tess Gerritsen – Sekret, którego nie zdradzę”

  1. Mademoiselle says:

    Czytałam, jestem zachwycona! Dla mnie Tess jest zawsze niezawodna pomijajac tą powieść o skrzypaczce która powstała poza cyklem Isles/Rizzoli, nie była zbyt dobra. Nie każdemu wszystko pasuje więc nie rpzejmuj się 🙂

Dodaj komentarz

Privacy Preference Center

Necessary

Advertising

Analytics

Other